Postmemizm

Jedną z charakterystycznych cech internetowego humoru obrazkowego jest nieustanne eksploatowanie wszelkich schematów, szablonów, strategii, jakie tylko znajdą się w obszarze zainteresowania cyberkultury. Po okresie największej fascynacji, następuje zazwyczaj gwałtowny spadek popularności danego trendu, który jest jednocześnie motywacją do szukania i kreowania nowych. Zapewnia to ciągły rozwój i utrzymanie zainteresowania światem internetowego humoru.

Memy zaliczane do kategorii postmemizmu są w założeniu zapowiedzią zbliżającego się końca tej formy narracji, która zdaje się osiągać masę krytyczną.
Odpowiedzią na coraz bardziej skomplikowane kompozycje, zawierające w sobie liczne odniesienia, aluzje, ukryte sensy są prezentowane w przykładach postmemy:

 

« 2 z 3 »

 

Nie wciągają odbiorcy w żadną grę, nie mają dodatkowych znaczeń, są z pozoru neutralnymi zdjęciami z opisującym treść obrazka tekstem. Nie sposób jednak nie dostrzec w nich drwiny i autoironii w odniesieniu do własnej twórczości.

Postmemizm jest w gruncie rzeczy kolejną grą, jaką prowadzą internauci na łamach serwisów związanych z e-humorem. Tworzenie memów Kiedy… polega na znalezieniu ciekawego zdjęcia i wymyśleniu do niego historyjki, stworzenie kompozycji, w której niuanse z obrazu i tekstu decydowały o jej spójności. Historie, rzekome reakcje, są bardzo szczegółowe, prezentują bardzo konkretne sceny z życia człowieka i towarzyszące im emocje. Zestawiane z nimi fotografie są oczywistymi ilustracjami, pozwalającymi łatwo odszyfrować intencje nadawcy, przeciwnie, są zagadką, której rozwiązanie wymaga od odbiorcy pewnej wiedzy o świecie i posiadanie podobnych życiowych doświadczeń, tylko tak zrozumieć można złożoną symbolikę memu Kiedy….

Postmem jest zupełnym przeciwieństwem – jest połączeniem obrazu i tekstu, których zestawienie nie ma żadnych symbolicznych odniesień. Stworzenie takiej kompozycji również nie jest łatwym zadaniem.  Wieloznaczność języka, możliwości różnej jego interpretacji sprawiają, że ciężko o znalezienie neutralnych sformułowań, które dodatkowo zilustrowane muszę być zdjęciem
nieuruchamiającym dodatkowych sensów. W prototypowym memie chodziło o stworzenie jak najbardziej złożonej struktury semantycznej, z wielopoziomowymi odwołaniami. Postmem ma być najprostszą z możliwych konstrukcji, ma zestawiać ze sobą domeny, które generują niewielką, możliwie najmniejszą, ilość amalgamatów w obrębie własnej struktury.

W postmemach obraz i tekst uszczegóławiają się w tym samym stopniu, co oznacza, że wskazują na ten sam przedmiot konceptualizacji.

Postmem ma być tak neutralny, jak tylko pozwala na to natura języka. Gra werbalno-ikoniczna internautów nie oznacza jednak  spadku zainteresowania symbolem i możliwości komunikacyjnych, jakie niesie. Jest to jedynie próba testowania jego minimalnych możliwości, dekompozycja, której celem jest lepsze zrozumienie istoty memu.