Gdyby poniedziałek był życzeniem świątecznym…


To, przez jakie męki przechodzą osoby piszące prace dyplomowe i ich najbliższa rodzina wiedzą tylko osoby piszące prace dyplomowe i ich najbliższa rodzina. Wolałabym Rudolfa wyręczać w corocznych zmaganiach okołoświątecznych niż jeszcze raz pisać magisterkę. To mówiłam ja, Jess Blueshy*.

 

*pisałam magisterkę o wpływie europosceptycznej myśli niepodległościowej na język tekstów hymnów Europy Drugiej Prędkości.

2 thoughts on “Gdyby poniedziałek był życzeniem świątecznym…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.